O Autorze

W moich młodzieńczych latach często Państwo (wtedy PRL) się mną zajmowało, na przykład każąc obciąć włosy czy słuchać tego czego nie lubiłem. Skutkiem troski Państwa o mnie było to, że ? ja zacząłem troszczyć się o Państwo. To zainteresowanie przybrało formę nazywaną wtedy ?knuciem?. To się władzom Państwa nie spodobało ? uznali, że jestem ?zepsuty? i trzeba mnie ?naprawić?. Zaproszenie do naprawy miało charakter dosyć stanowczy (dobrzy ludzie wspominają o tym okresie) ? ale nie przyniosło oczekiwanego skutku. Widać nie byłem zbyt bystry ? bo przecież socjalizm zapewne ma wiele zalet, skoro w tylu dziedzinach życia uatrakcyjnia nam życie do dziś. A ja już wtedy wiedziałem, że chciałbym żyć w Nudnym Państwie.

Po wyborach 1989 roku miałem nadzieję! Pół roku Państwo nie zajmowało się mną, a ja Państwem. Nie trwało to długo, niestety. Państwo, w osobie Bardzo Ważnego Konspiratora wtargnęło do mojego mieszkania. Na początku za bardzo się nie przejąłem, bo myślałem, że to będzie rutynowa rewizja. Ale szybko wyszedłem z błędu i popadłem w stupor. Zrozumiałem, że to nowe Państwo jest groźniejsze od starego. Tamci mówili ?jesteśmy z radia, Pan pozwoli do radiowozu? i zawozili do instytucji Państwowej nie dbając o to, co sądzę na ten temat. Ten funkcjonariusz chciał, żebym sam tam poszedł! Bo jak tego nie zrobię, to się wszystko zawali, że jest trudny moment zmiany ustroju, że trzeba zorganizować pomoc bezrobotnym. W tym stuporze zgodziłem się ? na rok. Trwa on już dwadzieścia lat ? tyle, ile dają zabójcom. A ja ciągle zajmuję się Państwem, mimo, że wolałbym zajmować się uprawą roślin. Mam hektar ziemi VI klasy (tak w nomenklaturze urzędowej nazywa się piasek) i bardzo chcę, by coś poza sosną, brzozą i jałowcem na nim rosło. A nie mam czasu na częste podlewanie, bo angażuje mnie praca w administracji publicznej.

Dlatego postanowiłem poszukać pomocy w sieci. Jeśli wspólnie nie damy rady zaprojektować Nudnego Państwa, to może chociaż dostanę podpowiedzi, co naprawdę rośnie na piasku.

Pierwszy z lewej - autor bloga

Pierwszy z lewej - autor bloga.